Wszystkie fotki moich kup zrobione są telefonem, więc jakość nie jest najwyższa i czasami przekłamują kolor kału. Jednak jest to jedyny aparat, który mam zawsze przy sobie. Postaram się robić po dwa zdjęcia każdej kupie, co pozwoli lepiej ocenić jej wygląd.



(01.03.2006) Jasna, bezzapachowa kupka. Ogólnie to nie lubię bezwonnych sraczek ale ta nawet mi odpowiadała.


(01.03.2006) Zwyczajna kupka o fajnych kształtach.


(01.03.2006) Kupa kłódka. Nie mogę się napatrzeć. Chyba się podnieciłem.


(01.03.2006) Dosyć sporawa i o bardzo ładnym kolorze. Uwielbiam jak moje kupy maja taką barwę. Śmierdząca.


(01.03.2006) O tej kupie nie mogę napisać nic złego. Po prostu zgrabna kupa o ciemnych zabarwieniach.


(01.03.2006) Trzecia z serii dokończenia kupy na kacu.


(01.03.2006) Druga z serii dokończenia kupy na kacu.


(01.03.2006) Pierwsza z serii dokończenia kupy na kacu.


(01.03.2006) Kupa zrobiona na kacu. Fajne było to, że po jej zrobieniu w przeciągu najbliższej godziny zrobiłem jeszcze 3 małe kupki.


(01.03.2006) Tak jak wcześniejsza, tylko ciemniejsza.


(01.03.2006) Zwyczajna, ciemnawy kolor. Kupa na plus.


(01.03.2006) Bliźniaczo podobna do poprzedniej kupy. Może trochę ciemniejsza. Na koniec srania, kupa została obsikana co dało fajny efekt.


(01.03.2006) Kał z odstającym jednym balasem. Dosyć ciemny kolor.


(01.03.2006) Średniej wielkości o średnio zwięzłej konsystencji kupa. Na zbliżeniu widać, że jest to gówno dwukolorowe. Zapachu nie pamiętam.


(01.03.2006)Potężna sraka! Trochę rzadka ale nie wodnista.


(01.03.2006) Gęstawa, duży balasek, a później seria małych. Pozytywna.


(21.02.2006) Gówienko zrobione zaraz po wizycie w McDonaldzie. Składa się z jednego wielkiego balasa i z kilkunastu małych balasików. Kozacka woń.


(21.02.2006) Pomysłowa kupa o kształcie gwiazdki. Zapach milutki, ogólnie przypomniały mi się święta.


(20.02.2006) Zajebista sraka! Z pozoru normalne gówienko jak każde inne. Ale żeby pokazać jej prawdziwy urok musiałem zrobić jej zdjęcie z trzeciej perspektywy. Kupa zajebicie wysoka. Srając nawet nie zdawałem sobie sprawy jakie dzieło włanie tworze. Piękny smród, gęstość odpowiednia no i ta wysokość... jedna z moich ulubionych kup.


(20.02.2006) Gówno bardzo podobne do tego wcześniejszego. Parametry prawie identyczne więc nie bedę się rozpisywał.


(15.02.2006) Dobry rozmiar, ładny kolor i zapach. Elegancka kupa rzekłbym.


(15.02.2006) Średniej wielkości, twardawa kupka, o bardzo wyrazistym zapachu. W kiblu po mimo użycia odświeżacza waliło jeszcze z pół godziny.


(13.02.2006) Bardzo rzadka, dobrze śmierdząca kupa. Zwróćcie uwagę na rozpryski po bokach, co świadczy o sile z jaką był wydawany kał.


(13.02.2006) Porządny klocek składający się z na wpół twardych elementów kału. Bardzo gustowna kolorystyka.


(13.02.2006) Kupa zrobiona w trakcie picia u kolegi Łysego. Nie jest jakaś wielka ale za to bardzo ładna. Zapach i kolor - ok.


(13.02.2006) Tego klocka postawiłem w szkole na Hawajskiej. Po pierwszym dużym klocku, następne musiałem dzielić na mniejsze, ponieważ woda strasznie chlapała po dupie. Kupa była twarda i dobrze jebała.


(13.02.2006) Bardzo elegancki kształt. Naprawdę strasznie mi się podoba ta kupa. Śmierdziała fajnie.


(11.02.2006) Fajna kupa zrobiona na kacu. Przypomina mi trochę obiad, ponieważ najpierw poleciało gęste gówno (ziemniaki), a później bardzo rzadka polewa (sosik). Zapachu nie czułem.


(11.02.2006) Kupa tzw. jednobalasowa. Całkiem zgrabna, balas szeroki z zakręconym końcem.


(10.02.2006) Dieta wyraźnie mi nie służy. Coraz mniej sram a kupy są malutkie. Jednak sami przyznacie, że ta dzisiejsza jest bardzo ładna. Dosyć gęsta, zapach ok, kolor dobry.


(9.02.2006) Bezzapachowa, ale za to bardzo ładna kupa. Trochę mała. Ale ostatnio się odchudzam i to pewnie dlatego.


(9.02.2006) Niesamowite! Kupa prawie identyczna jak ta zrobiona wcześniej! Walory prawie identyczne.


(8.02.2006) Kupa zrobiona z samego rana. Rzadkawa, ale nie jakoś nadzwyczajnie. Smród mały. Kolor bardzo piękny.


(8.02.2006) Mała kupcia zrobiona z nudów. Prawie bezwonna. Dosyć scięta. Kolor też niczego sobie.


(7.02.2006) Klasyczna kupa, chociaż troszkę mała. Ciekawy kolor.



(7.02.2006) Rzadkawa, ale zrobiona z rana po melanżu. Wielka, zlewała się z półeczki w klopie. To było dobre sranko. Dosyć śmierdząca.



(7.02.2006) Bardzo rzadka, prawie wodnista. Ciemny brąz, chociaż na fotkach wpada trochę w czerwień. Smród niesamowity.



Powrót do strony głównej